-Nareszcie się obudziła!
-Co się stało?-zapytałam go-Co to był za potwór?
-Żaden potwór!-odpowiedzieli chórem Mack,Nim i Saron
-Więc kto?
Nim przybliżyła się do mnie.
-To był Shide-ojciec dnia i nocy.
-A kojażę go. Czemu mnie zaatakował?-zapytałam
-Sprawdzał twoją siłę. Mnie też jeden z wilczych bogów zaatakował.
-Kto ciebie?
-Riven-matka miłości i płodności
-A mnie
Sasha-matka powietrza-wtrącił się Mack
-A mnie Timon-ojciec ognia-też wtrącił się Saron
-Ale najważniejsze,że jesteśmy razem.-zakończyłam rozmowę.
Oto ci "atakujący" bogowie":
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz